Ta planeta - obrazowo mówiąc - "leży na boku". Jej oś obrotu jest, być może wskutek ogromnej kosmicznej kolizji, prawie równoległa do płaszczyzny orbity wokółsłonecznej. Słońce "widzi" biegun, potem boki i drugi biegun, tej planety. Kiedy na jednym z biegunów ukazuje się Słońce - pozostaje na niebie przez 42 lata, zataczając kręgi najpierw nisko nad horyzontem, a potem wędrując spiralą coraz wyżej. Po 21 latach wisi prawie w zenicie, przez następne 21 lat obniża się spiralą do horyzontu i wreszcie zachodzi na 42 lata.Uran jest posiadaczem całkiem sporej rodzinki naturalnych satelitów. Jeden z nich, maleńka Miranda, w młodości prawdopodobnie rozpadł się, po czym znowu połączył w całość.